Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Restauracja Prowansja Nasza

Zaszyci.

Po wielu dniach trudnych do zniesienia upałów, pogoda wreszcie się poprawiła, ochłodziło się i padał deszcz... co za ulga. W związku z tym chętnie zaszyliśmy się w pieleszach naszej pięknej siedziby, czyli Domu z Bali na Brzozowym Wzgórzu i tylko głód był w stanie zmusić nas do wyjścia. Obiadujemy w kilku sprawdzonych miejscach, które bardzo je sobie chwalimy. Porcje są duże, dania palce lizać, jak domowe, a czasem i lepsze. Może to śląska norma? Dziś gościliśmy w " Prowansja Nasza ". Nie wyróżniający się z zewnątrz prosty domek, kryje w sobie niespodziewanie ciepły klimat. Jego ściany wyłożone są kamieniem i cegłą, sufit zdobią ręczne malunki i belki z uwieszonymi doń bukietami suszonych kwiatów. Nastrojowe światło, kominek, stoły nakryte obrusami, aż chce się tu przesiadywać i jeść. Wieczorem obejrzeliśmy film: "Dziewczyna z szafy" z 2012 roku i stwierdziliśmy, że oto wreszcie kino polskie otrzepuje się z filmów kiepskiej akcji i prymitywnych głupowatych komedyj...