Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą stół

Kurczątka.

Wiosna!   Na naszym wielkanocnym stole  wystąpiła w towarzystwie słońca,  wdzięcząc się kolorem żółtym,  a między talerzami biegały puchate kurczątka.  Powiedziałam do młodej K i małej N:  patrzcie, pełno tu kurczaczków.. . Dziewczyny przez chwilę świdrowały mnie wątpiąco-badawczym wzrokiem, z którego dało się wyczytać: ciotka, czy ty wiesz co mówisz, czy to aby nie zwykłe pomponiki są?  Ale nie powiedziały tego na głos. Nic nie powiedziały, tylko obracały w palcach mięciutkie kuleczki, a na ich buziach zaczął się rysować coraz szerszy uśmiech, aż wreszcie... Tak!  Zobaczyły kurczątka! A już najpiękniej stół zdobi radość biesiadników ze swojej obecności i wspólnego posilania. Czego życzę Wam i sobie zawsze, Alleluja i Hosanna! Poprzednie stoły wielkanocne: stół 2015 KLIK stół 2014 KLIK stół 2013 KLIK Więc? Pomponik czy kurczaczek? Może pyłek z żonkili...      

Stół.

Pamiętam momenty beztroskiego dzieciństwa, gdy przy skromnym stole kuchennym, takim z płyty pilśniowej, nakrytym ceratą, robiłam wiele fajnych rzeczy.  Miał on szufladę, z aluminiowymi sztućcami i podziurkowaną metalową zaparzaczką do herbaty, która w moich zabawach stawała się smokiem o kłapiących szczękach. Przy nim r ysowałam, lepiłam z plasteliny a dziadek świetnie nadawał się do jej rozmiękczania, bo miał duże, silne dłonie. Babcia czytała mi książki...  Kubuś Puchatek  słuchany przy ogniu świecy, gdy    podczas burzy  wyłączyli prąd. Był ten stół świadkiem, gdy grałam z rodzeństwem kartami w makao i wojnę, odrabiałam lekcje i marudziłam przy wspólnych posiłkach. Wpajano mi do niego szacunek, że nie wolno na nim kłaść grzebienia, by później nie znajdować włosów w jedzeniu a przede wszystkim, że nie wolno na nim siadać, bo jest miejscem gdzie kładzie się chleb. Grzechem jest, by chleb leżał tam, gdzie wcześniej była czyjaś pupa. Tak było, a p otem do...

Wielkanoc przy stole.

Pogoda nie uważała za konieczne być słoneczną, co wykorzystałam do spędzania większości świątecznego czasu przy talerzu.  Tym razem na naszym wielkanocnym stole królował fiolet i zieleń. Już wcześniej TUTAJ opowiadałam o inwestycji jaką niegdyś poczyniłam w temacie oprawy biesiad. Teraz, do ozdobienia świątecznych posiłków wystarczy niewiele - wstążka, bukiet kwiatów, serwetki. Za każdym razem inne, w innym kolorze i nie jest nudno. Wszystkiemu przyglądał się gołąbek za oknem. A tak wyglądały poprzednie stoły wielkanocne: stół 2014 KLIK stół 2013 KLIK