Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wakacje

Dziewczyny z Domu pod Sową.

Jak dobrze wstać skoro świt w Domu pod Sową, można wtedy podpatrzeć jak gospodyni, pani Katja, doi kozy. Igor Herbut, wokalista zespołu LemON, w pewnej rozmowie w telewizji zapytał: - To jest smutne, potrafisz prowadzić auto, a potrafisz wydoić krowę? Miejsce na refleksję: To może chociaż kozę? Ja też nie… nawet nie spróbowałam, tylko patrzyłam. Za to pani Katja bardzo sprawnie napełniała wiadro białym płynem, opowiadając przy tym o dziewczynach. W Domu pod Sową, kozy ogółem nazywane są dziewczynami a pojedynczo noszą bardzo gustowne imiona: MIMOZA (zdrobniale Mimi) - brązowa BEATRYCZE (zdrobniale Beczka) - biała ROZALIA - czarna Historia ostatniej rozmiękczyła mnie totalnie, a było to tak…  Pewnego dnia, mąż pani Katji, pan Kuba, udał się do właściciela Rozalii w zupełnie innej sprawie. Nie miał planu powiększania sowiego zwierzyńca, ale usłyszał od gospodarza: "albo ty ją pan weźmiesz, albo pójdzie na mięso". Bowiem Rozalia okazała się genetyczną ...

122) Nic nam więcej nie potrzeba.

Poniemiecki dom z 1825 roku, przytulony, uchroniony od ruiny przez dwoje młodych ludzi Kaję i Jakuba. Nazwali go "Dom pod sową" i dzielą się nim ze wszystkimi, którzy szukają opamiętania, mądrości prostoty i natury. Miejsce, do którego chcieliśmy z Jackiem wrócić i oto jesteśmy, jak przed rokiem.  O świcie pożegnaliśmy Mamuśkę i Tatę, którzy wrócili do domu a resztę dnia spędziliśmy zwyczajnie ciesząc się, że tu jesteśmy i planując atrakcje na jutro.   ... Gospodarze "Sowy" są niezwykle subtelni, nienarzucający się gdy nie trzeba, ale też pomocni i zatroskani o dobro gości gdy jest potrzeba. Usiadłam przed domem, na trawie pod młodym dębem opierając się o jego pień i zaczęłam czytać książkę ( Dziecko Rosemary ). Po jakimś czasie usłyszałam niechcące przeszkadzać: - Przepraszam... przepraszam panią, może ja rozłożę dla pani leżak? Pani tak tu siedzi na ziemi... trzeba było powiedzieć... Zadarłam głowę do góry, zobaczyłam panią Kaję a w jej oczach ...