Tu --> KLIK <-- są opisane nasze pierwsze odwiedziny Białowieży i Carskich Salonek . Tak nam się podobało, że po roku postanowiliśmy powtórzyć tą przyjemność. Bo ja i Jacek lubimy być w miejscach, które już raz odwiedziliśmy. Maj dobiegał końca, przyroda zdążyła porządnie się rozbudzić, cieszyliśmy się jej widokami. Jak poprzednio, zbliżając się do wschodnich granic Polski, mijaliśmy mnóstwo bocianów i prawosławnych budowli. I było to dobre. U kresu podróży, przemierzaliśmy Puszczę Białowieską, a wśród zieleni podszycia, ukazywało się pełno ściętych drzew. Smutno mi, że ktoś na to pozwolił . Pnie, które widzieliśmy, leżały blisko drogi, uschnięte od korników mogły zawalić się na jezdnię, ale tenże incydent dzieje się również głęboko w lesie. Niby tłumaczą: "wszystko robimy zgodnie z prawem" , tylko, że jest to wymyślone, ludzkie prawo. Równie dobrze, minister mógłby zezwolić na wycięcie puszczy w ogóle, więc jej likwidacja też byłaby zgodna z p...
"To co się dzieje, naprawdę nie istnieje, więc nie warto mieć niczego, tylko karmić zmysły" Elektryczne Gitary - Kiler